czwartek, 31 stycznia 2013

Ken Follet - Upadek gigantów

Tytuł: Upadek gigantów
Autor: Ken Follet

"Upadek gigantów" to pierwsza część trylogii Stulecie. Opisane są tutaj czasy I Wojny Światowej, lata 1911 - 1924.
Poznajemy losy kilku rodzin pochodzących z różnych krajów i zajmujących różne pozycje społeczne.
Mamy angielską rodzinę Williamsów z Aldgate. Dzieci: Ethel i Billy i ich rodziców. Ethel, dziewczyna pewna siebie, przekonana o własnej wartości i wywyższająca się lekko, pracuje jako gospodyni w domu hrabiego Fitzherberta i jego żony, rosyjskiej księżniczki Bei. Pomiędzy panem domu a służącą nawiązuje się romans, w wyniku którego Ethel zachodzi w ciążę. Dziewczyna wykazuje się naiwnością myśląc, ze ojciec dziecka wywiąże się ze swoich co do niego obowiązków. Okazuje się, że była dla hrabiego kolejną zabawką, a on właśnie się dowiaduje o ciąży swojej żony. Ethel zostaje odesłana z posiadłości. Gdy o wszystkim dowiaduje się ojciec Ethel, wyrzuca dziewczynę z domu i zrywa z nią jakikolwiek kontakt. Kobieta wyjeżdża do Londynu, gdzie spotyka siostrę hrabiego - Maud, która oferuje jej pracę. Maud zakochuje się w przjacielu swojego brata, Walterze von Ulrichu. W przeddzień wybuchu wojny potajemnie wychodzą za mąż, a wojna rozdziela ich na wiele lat.
Poznajemy także Rosjan - braci Peszkowów: Leva i Grigorija. W Lvie, przystojnym kobieciarzu zakochuje się Katerina, w której potajemnie kocha się jego starszy brat. Grigorij w końcu ma szansę spełnić marzenie swojego życia, gdyż udało mu się uzbierać pieniądze na podróż do Ameryki. Jednak okazuje się, że jego młodszy brat popełnia morderstwo i musi uciekać przed wymiarem sprawiedliwości. Prosi więc Grigorija o oddanie mu biletu. W ten sposób Lev ucieka przed więzieniem. w stanach pracuje jako szofer bogacza, Vyałowa. Lev uwodzi jego córkę i w ten sposób wżenia się w tą bogatą rodzinę.
W Rosji pozostał Grigirij i Katerina, która spodziewa się dziecka Lva.
Życie tych wszystkich ludzi wiąże się ze sobą, a ich codzienność zaburza i przerywa I Wojna Światowa.

 Bardzo podobała mi się ta książka, a zwłaszcza to, w jaki sposób autor powiązał ze sobą swoich bohaterów.  W bardzo ciekawy sposób splótł ich losy, umieszczając I Wojnę Światową jako tło historyczne. Oprócz postaci fikcyjnych w książce mamy również postaci historyczne, decydujące o przebiegu wojny, która pochłonęła tyle istnień ludzkich.
W pamięć zapadła mi scena, kiedy listonosz chodzi od domu do domu w Aberowen i doręcza zawiadomienia o śmierci kolejnych młodych mężczyzn: braci, synów, mężów. Rozpacz miesza się z radością z tego, że listonosz tym razem ominął dany dom. Radością zaprawioną wstydem i poczuciem winy, który trawi kobiety patrzące na łzy tych, które trzymają ten okropny list w dłoniach.
Zamierzam przeczytać całą trylogię.

Joe Kubert: Josel. 19 kwietnia 1943

Autor: Joe Kubert
Tytuł: Josel. 29 kwietnia 1943

Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam w rękach komiks. Prawdopodobnie jako dziecko.
Komiks został napisany i zilustrowany przez Joe'go Kuberta, amerykańskiego komiksiarza o polsko - żydowskich korzeniach.
Jego rodzinie udało się wyjechać do Ameryki w końcu lat 20. XX w., więc przed wybuchem II Wojny Światowej. Uniknęli prześladowań, cierpień i śmierci, jednak docierały do nich informacje co dzieje się z Żydami, którzy pozostali. Historia została więc napisana na podstawie listów i opowieści tych, którzy zostali w centrum wydarzeń.
Główny bohater, kilkunastoletni syn rzeźnika, posiada talent do rysowania. To właśnie ratuje go przed wywózką do Oświęcimia. Takiego losu nie uniknęła jednak jego rodzina i na oczach Josela Niemcy wyprowadzają ojca, matkę i siostrę. Chłopiec zaprzyjaźnia się z innymi młodymi Żydami i razem żyją w kanałach. Talentem chłopca oczarowani są Niemcy, którzy lubią obserwować jak rysuje superbohaterów. Josel wykorzystuje to podsłuchując ich i zdobywa w ten sposób cenne informacje o działaniach i planach wroga.
Pewnego dnia ratują Żyda, któremu udało się uciec z obozu w Oświęcimiu, i który opowiada im co się tam dzieje: o wszechobecnym głodzie, dla którego ludzie skłonni są do strasznych czynów, o krematoriach, o śmierci, która w obozie jest powszechna jak życie. Uciekinier przekonuje ich, że nie ma nic gorszego niż pobyt w takim piekle.
Postanawiają ostrzec rodaków, a gdy próba ta kończy się niepowodzeniem, postanawiają na własną rękę stanąć do walki z wrogiem. Wybucha powstanie, które miało upaść po paru dniach.

środa, 30 stycznia 2013

Stanisław Majewski, Anna Maria

Książka Stanisława Majewskiego opowiada o losach młodej dziewczyny, niczym się nie wyróżniającej, jednej z wielu. Losy Anny Marii to losy wielu polskich dziewcząt i chłopców podczas okupacji hitlerowskiej. Dlaczego właśnie Anna Maria? Kilka lat po wojnie jej ojciec znalazł przypadkiem owinięty w czarną folię i ukryty pod podłogową deską zeszyt zapisany drobnym pismem swojej córki. Zeszyt okazał się pamiętnikiem pisanym przez dziewczynę w okresie okupacji. Wawrzyniec Hinel przechowywał go jako cenną pamiątkę po córce. Tuż przed śmiercią powierzył go przyjacielowi z nadzieją, że może znajdzie się ktoś, kto zechce opowiedzieć światu o losach Anny Marii. I tak pamiętnik znalazł się w rękach Stanisława Majewskiego, który postanowił spełnić marzenie Wawrzyńca Hinela. Powstała wzruszająca książka, kolejne świadectwo tragicznych losów Polaków podczas ciemnych lat II wojny światowej.   

Czytaj dalej

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Jerzy Kosiński- Malowany ptak

Jerzy Kosiński- Malowany ptak
Przełożył Tomasz Mirkowicz
Wydawnictwo Czytelnik
Warszawa 1994
226 stron
Akcja powieści rozpoczyna się w pierwszych dniach II wojny światowej, a jej osią są losy sześcioletniego chłopca, którego rodzice oddają pod opiekę pewnemu mężczyźnie w nadziei, że malec bezpiecznie przetrwa wojenną zawieruchę i po wojnie będą mogli znowu żyć spokojnie. Niestety, z uwagi na fakt, że chłopiec ma żydowską, czy też cygańską urodę jego historia "nieco" się komplikuje. Nie znamy ani imienia ani nazwiska ani nawet narodowości głównego bohatera. Przez wszystkie lata wojny tuła się od opiekuna, do opiekuna, od wsi do wsi, rzadko znajdując spokój i życzliwość. Traumatyczne przeżycia sprawiają, że chłopiec traci mowę, ale też zniekształca się jego moralność. Czy kiedy połączy się z rodzicami będzie potrafił żyć normalnie?
Kosiński z niezwykłą wyrazistością maluje słowem obrazy, które żyją. Nie trzeba zbyt wiele wyobraźni, by przenieść się w świat "Malowanego ptaka" i piszę to w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Autor posługuje się lekkim piórem, czyta się go szybko, jego język jest barwny, obrazowy i, co ważne, zrozumiały. "Malowany ptak" intryguje, oburza, przeraża, wzrusza. Powieść Kosińskiego jest jak ten tytułowy malowany, barwny ptak- potrafi wywołać pełen wachlarz uczuć, pokazuje pełen przekrój społeczeństwa i przedstawia najrozmaitsze postaci i sytuacje. Zmusza do myślenia, do refleksji nad tym, kto był ofiarą, a kto katem, czy ludowa mądrość to nie zabobon, czy istnieje jakaś moralność? Mimo, że sytuacje i postaci w większości przypadków zdają się przejaskrawione, to jednak Kosiński nie pozwala pozbyć się świadomości, że ludzie tacy są i są zdolni do takich zachowań. Ponadto autor w dokładny i szczery sposób przedstawia bogaty wewnętrzny świat głównego bohatera. Mimo, że nieco zbyt dorosły i dojrzały i inteligentny jak na swój wiek, jednak wzbudza w Czytelniku litość, sympatię, czasem podziw.
"Malowany ptak" z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom literatury wojennej oraz tym, którzy szukają w książkach opisów życia prostej ludności w czasach wojennych. Bez względu na upodobania i tak polecam wszystkim, bo książka jest na tyle głęboka i poruszająca, że trudno o niej mówić- ją trzeba koniecznie przeczytać.
 
 

niedziela, 27 stycznia 2013

20 lat po Grunwaldzie – Kazimierz Korkozowicz

Kazimierz Korkozowicz
Powrót Czarnego
Synowie Czarnego
Wydawnictwo MON, 1989-1990




Czteroczęściowy cykl Kazimierza Korkozowicza najlepiej czytać bez dłuższych przerw. Trzeci i czwarty tom bezpośrednio nawiązuje do poprzednich, chociaż główne wydarzenia rozgrywają się po mniej więcej dwudziestu latach od zwycięskiej bitwy z Zakonem. Czarny i Jaksa, nagrodzeni po Grunwaldzie, osiadają w swoich majętnościach, gospodarując, mnożąc dobra, dochowując się dzieci. Spokojne życie kończy się, gdy na horyzoncie pojawia się zapowiedź kolejnego konfliktu i nasi bohaterowie muszą znowu stać się postrzegaczami w służbie Korony i Litwy. Bez protestów zamieniają wygodne i nudne życie na pełne niebezpieczeństw trudy, poddając się rozkazom proboszcza Andrzeja i ruszając na szlak, by uniemożliwić knowania wrażych sił.
 
Polska i Litwa wciąż odczuwają skutki niedostatecznego wykorzystania przewagi spod Grunwaldu na polu politycznym – wprawdzie Zakon Krzyżacki stracił impet, z jakim podążał na wschód, ale ciągle jest dość silny, żeby zagrażać i mącić wśród sąsiadów, pomagając królowi niemieckiemu, a potem cesarzowi Zygmuntowi. 
 
 
Więcej na blogu.

piątek, 25 stycznia 2013

Francis Paul Wilson, Twierdza

Wilson osadził swoją powieść w realiach II wojny światowej. Akcja toczy się na przełomie kwietnia i maja 1941 roku w Rumunii, w większości na Przełęczy Dinu. Znajduje się tam stara, tajemnicza budowla zwana przez okolicznych mieszkańców twierdzą. Nikt w niej nie mieszka i co ciekawe nikt w niej w przeszłości ni mieszkał. Nikt też nie wie kto i kiedy ją zbudował. Wiadomo tylko, że ktoś opłaca ludzi by utrzymać twierdzę w nienaruszonym stanie. 
Do tej twierdzy właśnie przybywa oddział niemieckiego Wehrmachtu pod dowództwem kapitana Klausa Woermanna. Od samego początku dwie rzeczy budzą w kapitanie pewien nieokreślony niepokój. Jedną jest całkowity brak ptaków na terenie twierdzy, drugą zaś umieszczone w ogromnej ilości w zewnętrznych i wewnętrznych ścianach budowli dziwne, nietypowe krzyże. Już pierwszej nocy dochodzi do wydarzeń, które na wiele dni zburzą spokój żołnierzy niemieckich i doprowadzą do tragicznego końca. 

Twierdza to trzymająca w napięciu opowieść o odwiecznej walce ze złem. A zło zamknięte w twierdzy jest samą kwintesencją istoty zła. To coś przerażającego a jednocześnie fascynującego. Tajemnica twierdzy odsłania nam się stopniowo. Krok po kroku wraz z bohaterami odkrywamy poszczególne elementy układanki, które w końcu tak jak puzzle, trafiają na właściwe miejsce. Niestety obraz stworzony z poszczególnych elementów puzzli jest przerażający i mrożący krew w żyłach

Czytaj dalej

,,Targ sumienia – rozterki Niemca Enesa” Ryszard Kozicki

Wydawnictwo: Marpress
Data wydania: 2007
Format : Książka
Ilość stron: 212
Półka: posiadam
Do kupienia: Marpress, Matras

czwartek, 24 stycznia 2013

"Muzyka fal" Sara MacDonald


Czasami otwierając książkę znajdujemy coś zupełnie innego, niż się spodziewaliśmy. To miała być przyjemna, nostalgiczna opowieść o trzech pokoleniach Tremainów z Kornwalii, z małym polskim wątkiem. Było zupełnie inaczej. Lepiej i głębiej. Mogłabym napisać, że akcja książki jest raczej przewidywalna, a psychologiczne sylwetki bohaterów są dosyć płytkie i bez trudu zidentyfikujemy już na początku czarne i białe charaktery. Ale nie napiszę. Mimo, iż wiele na to wskazuje, to „Muzyka fal” Sary MacDonald nie jest przesiąknięta tanim melodramatyzmem. Nie napiszę też, że jest to ckliwa historia bazująca na emocjach czytelnika, mimo, iż łez wylałam sporo. Dla mnie to piękna książka, która dostarczyła mi wiele wzruszeń i skłoniła do refleksji nas sobą, otaczającymi mnie ludźmi, nad światem.

Fred i Martha Tremainowie to urocza para staruszków mieszkających w domu na kornwalijskim wybrzeżu. W otoczonym pięknym ogrodem domu stworzyli swój mały raj. Mieszka z nimi ich syn Barnaby, który jest pastorem oraz, przez większość czasu, także ich wnuczka – Lucy, która jest córką Anny, ich pierworodnej – ambitnej i zimnej prawniczki. Na jesiennym niebie życia Tremainów zaczynają się jednak pojawiać chmury, bowiem Martha choruje na Alzheimera, jedną z najboleśniejszych dla bliskich chorób. Wzruszająca, ciepła staruszka powoli odchodzi do własnego świata, świata, przed którym całe życie uciekała. Wspomina czasy kiedy w podwarszawskiej miejscowości była Martą Ołowską, Żydówką, która po sąsiedzku przyjaźniła się z Kurtem Saurerem – Niemcem. Przedwojnie i sama wojna spowodowały, że przyjaźń nie przetrwała, ale zawirowania historii sprawiły, że ich losy splotły się bardziej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. 

wtorek, 15 stycznia 2013

Wojna polsko-krzyżacka z Grunwaldem w perspektywie

Kazimierz Korkozowicz
Przyłbice i kaptury
Nagie ostrza
Wydawnictwo MON, 1985

Kazimierz Korkozowicz znany jest głównie z kryminałów, popularnych w zamierzchłych czasach drugiej połowy XX wieku, i czterotomowego cyklu o Czarnym, którego dwie pierwsze części przeniósł na ekran w 1985 roku Marek Piestrak. Dziewięcioodcinkowy serial z Rochem Siemianowskim w roli Huberta „Czarnego” z Borów jest jedną z lepszych polskich adaptacji powieści historycznych (o których nie mam najlepszego zdania).
Akcja Przyłbic i kapturów i Nagich ostrzy obejmuje lata 1409-1410. Był to trudny czas przepychanek z Zakonem Krzyżackim, rozmów dyplomatycznych, interwencji rozjemczych, podchodów i szpiegowania, zakończonych wypowiedzeniem wojny i wielką bitwą pod Grunwaldem, która do dzisiaj jest powodem do dumy z jednego z największych zwycięstw oręża polskiego w historii. Wydarzenia przedstawione są z kilku perspektyw: polskiego wywiadu, kierowanego przez księdza Andrzeja, mającego na swoje usługi dobrze zorganizowaną siatkę szpiegowską, dworu króla Władysława z jego doradcami i bratem Witoldem i z zamku w Malborku, gdzie rozsiadł się dumnie Wielki Mistrz Krzyżacki. Najwięcej miejsca poświęcił Korkozowicz akcjom szpiegowskim – postrzegacze księdza Andrzeja są w wielu kluczowych miejscach, sami z siebie zbierają informacje, wykazują inicjatywę (zwłaszcza Czarny), a jednocześnie są posłuszni i przedkładają interes kraju nad własny. Oczywiście wpadają w zasadzki, ale zawsze po wielu perypetiach zdołają się uwolnić, nawet jeśli wrogi postrzegacz odniesie chwilową przewagę, a takie nie do końca udane akcje okazują się potem brzemienne w skutkach, umożliwiając przeżywanie kolejnych mrożących krew w żyłach przygód.


Więcej na blogu.