Wilson osadził swoją powieść w realiach II wojny światowej. Akcja toczy się na przełomie kwietnia i maja 1941 roku w Rumunii, w większości na Przełęczy Dinu. Znajduje się tam stara, tajemnicza budowla zwana przez okolicznych mieszkańców twierdzą. Nikt w niej nie mieszka i co ciekawe nikt w niej w przeszłości ni mieszkał. Nikt też nie wie kto i kiedy ją zbudował. Wiadomo tylko, że ktoś opłaca ludzi by utrzymać twierdzę w nienaruszonym stanie. Do tej twierdzy właśnie przybywa oddział niemieckiego Wehrmachtu pod dowództwem kapitana Klausa Woermanna. Od samego początku dwie rzeczy budzą w kapitanie pewien nieokreślony niepokój. Jedną jest całkowity brak ptaków na terenie twierdzy, drugą zaś umieszczone w ogromnej ilości w zewnętrznych i wewnętrznych ścianach budowli dziwne, nietypowe krzyże. Już pierwszej nocy dochodzi do wydarzeń, które na wiele dni zburzą spokój żołnierzy niemieckich i doprowadzą do tragicznego końca.
Twierdza to trzymająca w napięciu opowieść o odwiecznej walce ze złem. A zło zamknięte w twierdzy jest samą kwintesencją istoty zła. To coś przerażającego a jednocześnie fascynującego. Tajemnica twierdzy odsłania nam się stopniowo. Krok po kroku wraz z bohaterami odkrywamy poszczególne elementy układanki, które w końcu tak jak puzzle, trafiają na właściwe miejsce. Niestety obraz stworzony z poszczególnych elementów puzzli jest przerażający i mrożący krew w żyłach
Czytaj dalej