Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 listopada 2014

Nadciąga noc. Irakijczycy w cieniu amerykańskiej wojny - Anthony Shadid

Siedziałam w przychodni czekając na swoją kolej. Skończyłam już książkę, która miałam ze sobą i przestawiłam się na radio - Trójkę, oczywiście. Traf chciał, że akurat Michał Nogaś, prowadzący audycje o książkach. Kto jak kto, ale redaktor Nogaś zawsze mnie na jakąś książkę nakusi i muszę ja potem kupić/mieć/przeczytać. Oczywiście od razu zapisałam autora i tytuł, a także skrótowo, o czym książka opowiada. Przy okazji wizyty w zaprzyjaźnionej księgarni stałam się posiadaczką własnego egzemplarza książki Nadciąga noc. Irakijczycy w cieniu amerykańskiej wojny Anthony’ego Shadida. Urodzony w Stanach Zjednoczonych Shadid miał libańskie korzenie, ale dorastał w stricte amerykańskiej rodzinie; języka arabskiego nauczył się o wiele później i do celów związanych z pracą. Ten wieloletni korespondent New York Timesa na Bliskim Wschodzie był świadkiem wkroczenia sił amerykańskich do Bagdadu w 2003 roku. Obserwował jak zmienia się świat Irakijczyków, ich życie i sytuacja polityczna. Paradoksalnie zmarł nie w wyniku ran postrzałowych, a… ostrego ataku astmy połączonego z alergią na końską sierść. Dla przypomnienia dodam, że w Iraku w 2004 roku zginął w wyniku ostrzału polski korespondent wojenny, Waldemar Milewicz (dżihadyści zignorowali napis PRESS na samochodzie).
Bagdad liczy sobie ponad półtora tysiąca lat. Miasto to naznaczone jest krwawą historią licznych podbojów, ale i uważane za jedno z najpiękniejszych i najlepiej rozwiniętych. Niestety, XX-ty wiek przyniósł Irakijczykom dalsze rozczarowania – Shadid przytacza analogiczny do tego z 2003 roku przykład „wyzwolenia” Iraku: w roku 1917 Anglicy wyzwalają Irak spod tureckiej niewoli, co prowadzi do krwawo stłumionego powstania w 1920 roku. Po wyniszczającej wojnie z Iranem i napaści na Kuwejt, która pociągnęła za sobą  operację Pustynna Burza, Irak na dziesięć lat został odcięty od świata i zdany na łaskę kacyków podległych dyktatorowi z powodu sankcji wprowadzonych przez USA. W jednym z wywiadów Madeleine Albright zapytana przez dziennikarkę: Słyszeliśmy, że pół miliona dzieci zginęło. Wydaje mi się, że to jest więcej niż zginęło w Hiroszimie. Jak pani myśli, czy ta cena jest warta tego? bezdusznie stwierdziła: Myślę, że to jest bardzo trudny wybór, ale cena – myślimy że jest to tego warte. Irakijczycy nigdy jej tego nie zapomną. Czytaj dalej...

niedziela, 21 lipca 2013

Śród żywych duchów

Turkot wozu konnego towarzyszył ostatnim chwilom życia i pierwszym po śmierci straconym w więzieniu na Rakowieckiej w latach 1945-1955. Przez władze komunistyczne uznani za zdrajców, nie byli to bohaterowie bezimienni, ale kaci próbowali odrzeć ich z człowieczeństwa, godności. Ciała trafiały do anonimowych grobów, by pamięć o nich zaginęła, by nikt nie przywoływał ich nazwisk, by wszelki ślad po ich istnieniu został zatarty. Tak się jednak nie stało.
Małgorzata Szejnert reporterka i pisarka w roku 1990 wydała w Londynie książkę Śród żywych duchów, która w Polsce ukazała się w 2012 r. Jak o niej pisze autorka: „Mówi ona o tym, jak trudno było odkrywać to, co zatajano przez dziesięciolecia. Im dalej od tamtych lat, tym bardziej zapominamy o panującym wtedy milczeniu. Albo o nim nie wiemy. (…) książka powinna pozostać swego rodzaju dokumentem – o ówczesnym stanie wiedzy, o zacieraniu pamięci, o tym, jak w okresie przełomu odzyskiwano zdolność mówienia, i o tym, czego się już nie dowiemy” (s. 380). W polskim wydaniu nie ma zatem nowych danych i faktów, które od pierwszej publikacji zostały ustalone, tylko w aneksie dodana została lista 239 straconych na Mokotowie w latach 1945-55.
Więcej na blogu Hominem Quaero