piątek, 20 czerwca 2014
Wojenna narzeczona - Alyson Richman
We wspomnieniach Lenki widzimy Pragę u schyłku lat 30-tych. To wspomnienia o szczęśliwym, zamożnym domu, studiach na akademii sztuk pięknych i Josefie, bracie koleżanki, z którym połączyło ją najpiękniejsze uczucie jakim może obdarzyć się dwoje młodych ludzi. Ten czas jednak się kończy i zaczyna się opowieść o coraz trudniejszym bytowaniu Żydów, o prześladowaniu, zakazach i nakazach tylko ich tyczących, które sprawiają, że życie staje się koszmarem. We wspomnieniach Lenki Josef, licząc na to, że jako żona wyemigruje z nim i jego rodziną do Ameryki, oświadcza się o jej rękę i następuje ten najszczęśliwszy dzień w ich życiu, stają się mężem i żoną. Ale Lenka w obliczu coraz większego terroru ze strony niemieckiego okupanta, głucha na prośby męża podejmuje decyzję o pozostaniu w Pradze z rodzicami i siostrą a to kończy się dla niej obozem pracy w Terezinie, gdzie Niemcy przesiedlają wszystkich Żydów z Pragi. Stamtąd po dwu latach trafia do Auschwitz.
Czytaj więcej>>>>>>>>>>>
wtorek, 11 czerwca 2013
Wojenna narzeczona - Alyson Richman
Opis z tyłu okładki obiecuje nam solidny wyciskacz łez. Ma to być opowieść o tym, jak w drugiej połowie lat 30. XX wieku pomiędzy dwójką młodych, praskich Żydów - studentem medycyny Josefem i aspirującą malarką Lenką - rozkwita młodzieńcza uczucie. Czasy jednak nie sprzyjają miłości, a młodych kochanków tuż po pospiesznie zawartym małżeństwie rozdzieli wojna. Josef podczas ucieczki do Stanów Zjednoczonych przeżyje katastrofę okrętu, w której zginą wszyscy pozostali członkowie jego rodziny. Lenka, odmówiwszy wyjazdu ze świeżo poślubionym mężem, razem z matką, ojcem i siostrą trafia do Terezina a następnie do Auschwitz, skąd cudem udaje jej się ujść z życiem. Oboje przez długie lata trwają w przekonaniu, iż druga połówka nie żyje i utracili ją bezpowrotnie. I oto po sześćdziesięciu latach rozłąki niespodziewanie wpadają na siebie - cali, żywi i zdrowi - na weselu własnych wnuków.
Tą ostatnią sceną rozpoczyna się właśnie powieść Richman. Zaserwowanie czytelnikom tak wielkiego spojlera już na początku historii nie było chyba zbyt dobrym pomysłem - no bo jak tu, u licha, przeżywać w pełni razem z głównymi bohaterami ich wojenne losy, drżeć o ich życie, skoro już z góry wiadomo, iż obojgu dane będzie przeżyć? Przedstawiwszy scenę "weselną", autorka cofa się w czasie o kilkadziesiąt lat, gładko przechodząc do opisu dzieciństwa i młodości Lenki z perspektywy głównej bohaterki. Równolegle poznajemy powojenne losy Josefa w Ameryce, jego drugie małżeństwo i karierę lekarską. Po pierwszych 100 stronach miałam ochotę odłożyć książkę na półkę i uznawszy ją za jedną wielką pomyłkę, już nigdy do niej nie wracać.
Czytaj dalej...